Kilka słów
Dojazd
Schroniska PTTK
Góry
Miejscowości
Przewodniki
Ranking schronisk
Linki



Beskid Wysoki

         Opis Pętli Beskidzkiej – czerwony szlak masywu Wielkiej Raczy (Sól - Rachowiec – Zwardoń - Wielka Racza – Przegibek – Rycerzowa – Młada Hora – Rycerka)

          Jest to jeden z najładniejszych rejonów Beskidu Żywieckiego, bardzo często przez nas odwiedzany. Nie zdarzają się tu takie „tłumy” jak w Beskidzie Śląskim. Opisujemy „główny” czerwony szlak, który prowadzi przez największe szczyty tego terenu.

           Podane czasy informują o "przewodnikowym" przejściu szlaku w kierunku opisywanym i przeciwnym.

 Sól - Rachowiec (2 h / 1¼ h)

         Pętla beskidzka zaczyna się (albo kończy) na dworcu PKP – początkowo szlak prowadzi asfaltową drogą przez wieś (zawdzięcza ona swoją nazwę występującym tu solankom - ich mineralizacja wynosi 40-45 g/dm3 i są to jedne z najsilniej zmineralizowane źródeł na obszarze całych polskich Karpat). Przechodząc przez Sól warto „rzucić okiem” na drewnianą dzwonnicę z 1837 roku na lewym brzegu Słanicy. Po przejściu przez miejscowość (około 2 km) szlak skręca w prawo (uwaga na znaki!) i prowadzi polną drogą ponad domami, dochodząc do lasu. Po drodze ciekawy widok w kierunku Soli. W pobliży szczytu Rachowca znajdują się dwa wyciągi narciarskie (śnieg utrzymuje się tu wyjątkowo długo).

  Rachowiec - Zwardoń (3/4 h / 1¼ h)

          Zejście jak zejście – miejscami dość stromo w dół. Udając się w kierunku Wielkiej Raczy warto skorzystać z czarnego łącznikowego szlaku, który  umożliwia „ominięcie” Zwardonia łącząc się ponownie z czerwonym szlakiem nieco powyżej schroniska PTTK „Dworzec Beskidzki” (samo schronisko mało ma z „górskiego klimatu”)

  Zwardoń – Wielka Racza (5 h / 4 h) 

          Odcinek ten jest bardzo atrakcyjny krajobrazowo. Praktycznie cały czas prowadzi granicznym grzbietem pokonując blisko 600 m różnicy poziomów. Po wyjściu ze Zwardonia szlak zbliża się do granicy i po prawej stronie mijamy słowackie wyciągi narciarskie na Skalance (867 m). W pobliżu znajduje się schronisko – niegdyś typowa chatka studencka, dziś w rękach prywatnych. Dalej szlak obniża się lekko na niewysoką przełęcz Graniczne (755 m). Pierwotnie właśnie tędy miała przebiegać linia kolejowa z Żywca na Słowację, nim ostatecznie poprowadzono ją przez Przełęcz Zwardońską. Z przełęczy szlak wznosi się na Beskid Wrzeszcz (863 m) – zwany również Beskidem Granicznym (panorama na zachodnią stronę, m.in. na otoczenie wsi Skalite po słowackiej stronie). Szlak obniża się znowu na mniej wyraźną przełączkę ponad doliną potoku Radeckiego, po czym rozpoczyna dość długą wspinaczkę stokami Kikuli na szczyt Magury (1067 m). Tuż za Magurą szlak czerwony łączy się z słowackim niebieskim (prowadzi on dokładnie wzdłuż granicy okrążając cały Worek Raczański) i dochodzą razem (z wyjątkiem okolic Przysłopa Wielkiego – 1037 m, gdzie szlak czerwony omija szczyt) na Wielką Raczę (1236 m). Przejście szlakiem słowackim polecamy szczególnie zimą. Gdy nasz szlak jest zasypany i trudno „wyczaić” którędy on wiedzie, dość łatwe i bezpieczne jest poruszanie się granicą (ułatwiają to dodatkowo słupki graniczne i dość wyraźny pas wyciętego lasu).
         Schronisko na Wielkiej Raczy powstało w latach 30-stych i usytuowano je właściwe na samym szczycie (nie zdarza się to praktycznie nigdzie indziej w Beskidach). W ostatnich latach rozbudowano je i przeprowadzono remonty, więc warunki są całkiem dobre. Na szczycie znajduje się platforma widokowa z opisem widocznych (oczywiście jak jest pogoda ;) pasm górskich. W panoramie roztaczającej się ze szczytu Wielkiej Raczy jednym z bardziej charakterystycznych wierzchołków jest Wielki Rozsutec (Mała Fatra na Słowacji) – można go też zobaczyć w ozdobniku na górze strony ;-). Na Raczy funkcjonuje również turystyczne przejście graniczne (15 minut od szczytu po słowackiej stronie znajduje się prężnie rozwijający się ośrodek narciarski w Oszczadnicy – miejsce warte polecenia dla narciarzy, choć ostatnio ośrodek ten nie potrzebuje dodatkowej reklamy, bo i tak zjeżdżają się tam tłumy).

  Wielka Racza – Przegibek (3 h / 3½ h)

          Szlak na tym odcinku również prowadzi grzbietem górskim, dlatego też jest bardzo widokowy. Od schroniska szlak schodzi najpierw w dół i dochodzi ponownie do granicy. Kolejne widoki na Mała Fatrę, z charakterystyczną postrzępioną sylwetką Wielkiego Rozsutca. Następnie szlak przechodzi przez rozległą halę i następne szczyty – Orło (1119 m); Bugaj (1140 m) – pisząc dokładniej szlak omija łukiem wierzchołek a w pewnym momencie ostro skręca (należy zwrócić szczególną uwagę, zwłaszcza gdy idziemy w przeciwną stronę, aby nie rozpędzić się w bardziej „widoczną” ścieżkę na wprost); Jaworzyna (1173 m) i Kikula (1119 m) – znajduje się tam graniczne przejście turystyczne. Stąd już tylko 20 minut dzieli nas od Przełęczy Przegibek. Aby dojść do schroniska (pozdrawiamy panią Anię! ;-) trzeba opuścić czerwony szlak i pójść dróżką za znakami czarnymi. Łatwe dojście do schroniska z Rycerki i gościnność gospodarzy są chyba główną przyczyną, że w czasie wakacyjnym często możemy spotkać się w schronisku z grupami kolonistów. W pobliżu schroniska znajduje się również niewielki wyciąg narciarski.

  Przegibek – Wielka Rycerzowa (1½ h / 1 h)

           Od rozwidlenia szlaków szlak czerwony wiedzie, początkowo wraz z niebieskim, dość „pochyło” przez las. Dochodzi do kulminacji zwanej Majów (1135 m) i przechodzi przez zarastające polanki. Samo podejście na Wielką Rycerzową prowadzi wąskim grzbietem, stromą kamienistą ścieżką. W ramach odpoczynków warto odwrócić się na moment i popodziwiać coraz to szersze widoki. Na niewielkim szczycie Wielkiej Rycerzowej (1225 m) stoi słupek graniczny, a obok niego zakopany jest skarb – ale to już nasza słodka tajemnica... ;-). Na wschód schodzi przecinka, którą biegnie słowacki szlak graniczny, nasz szlak czerwony natomiast skręca w lewo prowadząc przez niewielki pas lasu. Niespodziewanie szlak wychodzi na skraj stromej, stokowej hali wylewającej się na rozległe siodło pomiędzy szczytami. Już po chwili można zauważyć strzelisty dach bacówki (położonej 1120 m.n.p.m.) - bliźniacza bacówka powstała na Krawcowym Wierchu. Dla nas jest to jedno z najsympatyczniejszych schronisk, a jego otoczenie i tamtejsze widoki – należą do najładniejszych w całym Beskidzie.

  Wielka Rycerzowa – Młada Hora (1 h / 1½ h)

           Wyruszając ze schroniska na Małą Rycerzową (1207 m) grzechem jest się nie rozglądać po świecie w każdą stronę ;-) Naprawdę warto! (no, chyba że nic nie widać...) Początkowo solidnie podchodzimy na siodło i Rycerzową, później wędrujemy grzbietem i podziwiamy przy dobrej pogodzie Tatry... Wkrótce znowu wchodzimy w las i po pół godzinie marszu dochodzimy do niewielkiej osady Młada Hora. Znajduje się tu schronisko Towarzystwa Tatrzańskiego prowadzone przez Bacę. U Bacy jest jak w domu! Miejsce to znalazło wielu stałych bywalców, których często można tam spotkać. Ilość dowcipnych hasełek w Chyzu u Bacy jest niezliczona. Warto tam wstąpić nawet tylko na herbatkę. Zaraz obok znajduje się niewielka kapliczka, w której Msze św. odprawiane są w drugą i czwartą niedzielę miesiąca.

  Młada Hora – Rycerka Dolna (2½ h / 3½ h)

           Przechodzimy wśród łąk i kilku domów (po prawej widok na majestatycznie wznoszące się ciemne, zalesione stoki Muńcoła) i wchodzimy w las. Szlak prowadzi grzbietem równolegle do Doliny Danielki, towarzyszą mu liczne polanki, z których można podziwiać kolejne widoki. W pobliżu grzbietu Urówki szlak skręca w lewo (należy uważać na to miejsce) Kawałek dalej znajduje się wyciąg narciarski. Schodząc stromo w kierunku Rycerki mijamy po drodze przekaźnik TV. Szlak schodzi do wsi przez pola (również słabo wyznakowany). Po dojściu do asfaltu szlak prowadzi w lewo na dworzec PKP w Rycerce. Idąc w prawo dojdziemy (ok. 1,5 km) do Rajczy Centrum.