Droga do Tatr

      (...) ... minąwszy most na Rabie, stajemy u kresu dla nas żelaznej drogi w Chabówce. Licha wioska u stóp góry św. Krzyża rozłożona, na którąśmy przedtem uwagi nawet nie zwracali, podróżując budką góralską, dziś dzięki Tatrom stała się głośną, ożywioną, że dworczyk kolei w lecie zaledwie zdoła objąć tłoczących się gości.
    Przeładowawszy rzeczy na wóz góralski, siadamy pod budką i zaczynamy odrazu wlec się noga za nogą, bo gościniec spina się bystro pod górę, że niejednemu przykrzy się taka jazda, zwłaszcza po opuszczeniu co dopiero kolei żelaznej, a przytem i dla ulżenia koniom ciężaru, wysiada więc z wozu napowrót i pieszo podąża ku górze. (...) Śliczny widok naokoło, nie żal fatygi, rozgląda się podróżny w różne strony, oczy jego mają się gdzie pobujać. Ku północy pasmo Beskidów, z królową swoją, Babią Górą, na czele, na dolinach mnóstwo domostw, gromadą lub osobno pobudowanych, a wśród nich rozgłośne zdrojowisko, Rabka u stóp Wielkiego Lubonia. Ku południowi sinieją Tatry, które już odtąd zajmują całą naszą uwagę. (...)
    Kto pierwszy raz do Tatr jedzie, a dostanie się do Poronina, wsi gęsto zabudowanej, i w końcu zachodnim zasłoniętej wzgórzami naokoło, tak, że z pośród nich prawie nic nie widać, niekorzystnego nabiera wyobrażenia o letniej swojej rezydencyi, tembardziej, gdy i większą część Zakopanego przejedzie przy równie mało obiecujących warunkach. Dopiero mu się troski rozproszą, gdy prawie po godzinie jazdy od Poronina stanie na Chramcówkach, w miejscu roztwartem u rozstajnych dróg, z których jedna na południe wiedzie do doliny Bystrej, t.j. do Kuźnic, a druga na zachód ku środkowi wsi. (...)
    Wogóle goście nie posiadający zamówionego mieszkania zwykli ciągnąć do tego niby rynku Zakopiańskiego, gdzie ich opadają różni stręczyciele mieszkań, na których zdaniu nie powinno się polegać, gdyż kłamią oni dla swego zysku. Rozpowiadają, że już wszystko wszędzie zajęte, tylko przypadkiem jest jeszcze jedno mieszkanie wolne, gdzie gości pragną ulokować. Tymczasem bywa to nieprawdą, o czem się goście po niewczasie dowiadują, i narzekają na wszystko, umieściwszy się nie po myśli, wygadują potem niestworzone rzeczy o Zakopanem, usiłując swoją nieporadność złożyć na karb "demoralizacyi" ludu tatrzańskiego.

 

 

 Kilka słów
  O żywności
  Ubranie i inne rzeczy
  Sposób zwiedzania gór
  Przewodnictwo
  Droga do Tatr
  Zakopane
  Góry
  O Eljaszu
 Grafiki Eljasza
wyjście